Strona 1 z 1

(Nie)koniecznie 912.

: sob lis 16, 2019 9:40 pm
autor: Marek Siekirka
Byłem dziś na jednym z lotnisk w Czechach. W hangarach różności lotnicze, w tym chyba 6 motolotni.
Ku mojemu zaskoczeniu żadna z nich nie miała rotaxa 912. Były citroeny (2CV i Visa), Wernery, a nierzadko można wciąż spotkać poczciwego trabanta.
O co chodzi z tym polskim pędem do 912? Nie rozumiem tego.

Re: (Nie)koniecznie 912.

: sob lis 16, 2019 9:48 pm
autor: Marek Siekirka
A tak przy okazji, taka moja refleksja. W tym roku byłem na kilku czeskich lotniskach i każde imponowało mi ilością i różnorodnością latadeł. Stare i nowe, ale najważniejsze - bardzo zróżnicowane. Od takich za kilka tys. czeskich koron, po te za grube miliony.
Od razu widać, że to naród z pasją latania.

Re: (Nie)koniecznie 912.

: ndz lis 17, 2019 2:58 pm
autor: Ryszard Lewandowski
Coś w tym jest. Pamiętam mój lot na Litwę, do Kowna. Koledzy motolotniarze pokazali mi tam pokaźną kolekcję kilkunastu motolotni, na których latają. O ile dobrze pamiętam - żadna nie była na R912. Silniki - chyba cały możliwy przekrój. W Wielkiej Brytanii wprawdzie króluje Rotax ale bez problemu można tam spotkać - podkreślam działające i w świetnym stanie - 25 letnie R503. R912 oczywiście w nowych sprzętach to lider ale starsze, lźejsze wózki latają na dużo starszych silnikach.

No dobrze - ale przecież sam latam na R912. Dlaczego? Kiedy planowałem mój kolejny sprzęt stawiałem duży nacisk na niezawodność. W instalacjach lotniczych chyba nie ma lepiej przetestowanego silnika niż R912. Według mnie - jeżeli planuje się latać dużo i na długich trasach - R912 jest świetnym wyborem. Oczywiście nie jest to silnik pozbawiony wad (vide: pływaki :evil: ) - ale generalnie - świetnie się sprawuje. Sądzę, że u nas ta tendencja też się zmieni. Środowisko naturalnie nieco się zmieni - będzie więcej pilotów, którzy chcą polatać przy idealnych warunkach przez pół godzinki - podziwiając swoją okolicę. Dla nich R912 to będzie zupełnie bezsensowny wybór. Lepiej w takim wypadku wybrać coś lżejszego, mniejszego i przede wszystkim - tańszego.

Re: (Nie)koniecznie 912.

: ndz lis 17, 2019 7:50 pm
autor: Robert Olszak
Mnie dziwi to, że pływaki toną tylko w R912.
Czy słyszał ktoś o wadliwych pływakach w R503 lub R582?
Długi czas latałem na R447 i nie wiedziałem nawet, że jest taki problem jak tonące pływaki. Coś jest na rzeczy. Tylko co.
Moja pierwsza motolotnia była na trabancie i bardzo miło go wspominam.

Re: (Nie)koniecznie 912.

: pn lis 18, 2019 6:46 am
autor: Zdzisław
Robert Olszak pisze:
ndz lis 17, 2019 7:50 pm
Mnie dziwi to, że pływaki toną tylko w R912.
Czy słyszał ktoś o wadliwych pływakach w R503 lub R582?
Robert, robiłem coś przy 582 ce, na gwarancji-2018, Heniu podesłał mi mechanika z Fastonu, zagadałem o pływakach, dowiedziałem się że i w tych gaźnikach (Bing 54, pływaki identyczne jak w 912-ce) zdarza się, że pływaki toną. :shock:

Re: (Nie)koniecznie 912.

: pn lis 18, 2019 8:29 am
autor: Zdzisław
Latałem na Jazzie z silnikiem 912, obecnie latam na 582 ce, 912-ka pracuje ciszej, mniej pali itd., jeżeli lata się w ciągu roku w porywach 30-40 godz. to nie ma sensu trzymać takiego wypasionego silnika, 582-ka też niczego sobie, lata mi się na niej bdb., motolotnia jest zwrotniejsza, czuje na niej większą lekkość, lepiej reaguje sterownica, :)