Pływaki w gaźnikach w R 912.

Forum o kwestiach technicznych związanych z lataniem.
Awatar użytkownika
Ryszard Lewandowski
Site Admin
Posty: 382
Rejestracja: czw lip 20, 2017 7:27 am
Lokalizacja: Warszawa, EPNC
Kontakt:

Pływaki w gaźnikach w R 912.

Post autor: Ryszard Lewandowski » pt wrz 01, 2017 10:02 am

Zapewne każdy z użytkowników R912 słyszał o problemach z pływakami, które absorbują paliwo, toną i tym samym powodują przelewanie gaźników względnie utrzymywanie zbyt wysokiego poziomu paliwa. W ostatnim okresie Rotax wprowadził nowe pływaki. Wszyscy odetchnęli, że wreszcie będzie już pięknie. Niestety nie będzie....

Paul Hamilton - znany pilot i instruktor motolotniowy z USA opisał niedawno swoją przygodę z tonącymi pływakami. Były to pływaki nowego typu! Jak opisuje - silnik stracił moc na szczęście miał na tyle wysokości i mocy, że bezpiecznie wylądował. Późniejsza inspekcja wykazała, że... jeden z pływaków - zatonął. Paul zdecydowanie zaleca częste kontrole pływaków. Poniżej fragment jego wypowiedzi jak kontrolować ich stan i moje - luźne tłumaczenie.
It is really simple, run the engine or the electric fuel pump and fill the carb bowls. Pull the bowls and see if the fuel level is equal below the top of the bowl. See if the floats all look like they are floating at the same level and lastly take the floats out, let them dry and weigh them. If a float is more than 3.1 grams it is no good. Rotax sez 7 grams for both, but in my opinion, this does not leave much room for error.
"To bardzo proste, napełnij paliwem komory pływakowe uruchamiając silnik lub pompę elektryczną. Zdejmij komory i sprawdź czy poziom paliwa jest poniżej górnej krawędzi. Sprawdź czy pływaki wyglądają jakby pływały na tym samym poziomie i na końcu wyjmij pływaki, osusz i zważ. Jeżeli pływak waży więcej niż 3.1 grama - nie jest dobrze. Rotax twierdzi, że dwa pływaki powinny ważyć nie więcej niż 7 gr ale według mnie - nie zostawia to zbyt dużo marginesu na awarię."


Ze swojej strony dodam, jeszcze fotografię prezentującą pozycję prawidłowego (po lewej) i uszkodzonego (po prawej) pływaka. Łatwo to ocenić, bo końcówka bolca powinna niemal pokrywać się z górną krawędzią pływaka. Analizując trzeba sprawdzić wszystkie elementy czyli: poziom paliwa, równy poziom pływaków, poziom wystawania bolców i wagę pływaków. Jeżeli co najmniej jeden z elementów nie jest ok - pływaki zapewne do wymiany. Trzeba sprawdzać wszystkie kryteria, bo zdarza się tak, że pływak ma mikropęknięcie i po osuszeniu będzie miał prawidłową wagę ale założony do gaźnika, po pewnym czasie zatonie. W innym przypadku - częściej spotykanym - tworzywo absorbuje paliwo i pływak jest cięższy. Wtedy może być tak, że pływaki będą pływały równo ale ich waga będzie nieprawidłowa i poziom "pływania" nie będzie równy.

Obrazek
Ryszard Lewandowski
SP-MIAU
Jazz, R912, Stratus-P17

Awatar użytkownika
Ryszard Lewandowski
Site Admin
Posty: 382
Rejestracja: czw lip 20, 2017 7:27 am
Lokalizacja: Warszawa, EPNC
Kontakt:

Re: Pływaki w gaźnikach w R 912.

Post autor: Ryszard Lewandowski » wt wrz 05, 2017 8:01 am

I jeszcze kilka fotografii udostępnionych również przez Paula, które mogą pomóc w diagnostyce.


Jeszcze jedna fotografia z uszkodzonym pływakiem (ten po lewej - zatonął).
Obrazek



Skorodowana komora pływakowa w silniku, który ma... jedynie 120 godzin. W tym przypadku skorodowane drobinki blokowały gaźnik i jeden z pływaków.
Obrazek



Poprawny poziom pływaków. Zwróćcie uwagę, że fotografia pokazuje najnowszy typ pływaków. Można to rozpoznać po tym, że nie mają metalowej tulejki widocznej wokół bolca. W nowych pływakach tulejka jest węższa niż sam pływak i nie wystaje z żadnej ze stron.
Obrazek
Ryszard Lewandowski
SP-MIAU
Jazz, R912, Stratus-P17

ODPOWIEDZ